To nie tylko zabawka

Dzieci nie mogą narzekać na monotonię w sklepie z zabawkami. Projektanci prześcigają się w koncepcjach i sposobie wykonania przedmiotów, które z założenia mają bawić najmłodszych, ale często przykuwają uwagę i zachwycają także tych, którzy już zapomnieli o koniku na biegunach i klockach lego. Śmiało można stwierdzić, że projekty wielu zabawek, to także dzieło sztuki.

Bez wątpienia jest tak w przypadku produktów Reborn. Lalki jak żywe – można pomyśleć gdy patrzy się na zabawkę przedstawiającą śpiącego noworodka. Właściwie produkty Reborn traktuje się jak zabawki epizodycznie. Ich użytkownikami najczęściej są dorosłe osoby, które traktują lalkę jak idealny zamiennik żywego malucha. Może się to wydawać dziwnym zwyczajem, który praktykuje garstka osób, jednak jest wręcz odwrotnie.

Kto potrzebuje atrapy niemowlaka

Lalki jak żywe dzieci pierwotnie dedykowano pasjonatom i kolekcjonerom zabawek, jednak klienci częściej znajdują inne zastosowania lalek. Jak się okazuje najliczniejszą grupą nabywającą lalki Reborn są kobiety. W większości przypadków to samotne zapracowane panie, nierzadko robiące imponującą karierę w biznesie. Kobiety te nie mogą z powodu braku czasu i priorytetu kariery zdecydować się na dziecko, jednak chcą w jakiś sposób poradzić sobie z instynktem macierzyńskim. Lalki jak żywe dzieci mają własny pokoik, nosidełko, butelkę na mleko. Osoba, która nabywa taką lalkę przygotowuje jej dziecięcy pokoik, kładzie lalkę w kołysce i przykrywa zakupionym specjalnie dla niej kocykiem dla niemowląt. Zdarza się, że kobieta, która ucisza swój instynkt macierzyński traktowaniem lalki tak, jakby był to żywy człowiek, zabiera ją na spacer i na zakupy. Cieszy ją fakt, że inni ludzie postrzegają ją jako matkę. W ten sposób udaje jej się przynajmniej powierzchownie zaspokoić swoją potrzebę macierzyństwa, a w razie potrzeby zawsze morze „porzucić” malucha na dzień lub dwa, jeśli wymaga od niej tego intensywny okres w pracy. Lalki jak żywe niemowlaki nie są żadną odpowiedzialnością w przeciwieństwie do prawdziwych dzieci. Z badań wynika, że tego rodzaju działania praktykuje tysiące kobiet. Niemożność i niechęć do zaspokojenia instynktu macierzyńskiego musi zostać w jakiś sposób skompensowana.

Kontrowersje wokół lalek Reborn

Lalki Reborn jednych fascynują, a innych niepokoją, a nawet wzbudzają trwogę. Można spotkać się z opiniami, że lalki jak żywe dzieci to zjawisko nienormalne. Z osobami, które nabywają taki produkt po to, by traktować przedmiot niczym żywe niemowlę, musi być coś nie tak. Wedle najsurowszych sądów kobiety „opiekujące się” lalkami Reborn to osoby dotknięte zaburzeniami psychicznymi, a ich praktyki to dewiacja. Z jednej strony, nikt, kto nie ma odpowiedniego wykształcenia nie powinien wydawać sądów na temat czyjegoś stanu zdrowia psychicznego, z drugiej strony widok kobiety z lalką w ramionach budzi niepokój. Nawet jeśli lalka do złudzenia przypomina żywe dziecko, to po dłuższym czasie można zauważyć jej zupełny bezruch. Z pewnością owe zjawisko budzi pytania, jak daleko można się posunąć, żeby tłamsić swoje naturalne skłonności i czy takie zachowania nie budują niebezpiecznych złudzeń.

Jeśli to dla Was jednak zbyt dużo może zainteresują Was hiszpańskie laleczki Nines.