Już dawno postępowy świat odszedł od metody mechanicznego „wkuwania”. Uczenie przedmiotów zarówno ścisłych jak i humanistycznych daje dużo lepsze wyniki jeśli wiedza przekazywana jest niejako „przy okazji” i połączona z intelektualną zabawą! Aby ułatwić zapamiętanie często zupełnie nieintuicyjnych pojęć i umożliwić ich zrozumienie, a także na dłużej skupić uwagę ucznia najlepiej wpleść przekazywaną wiedzę właśnie w zabawę.

Nauka i zabawa powinny iść w parze przez całe życie

Oczywiście poziom i stopień skomplikowania zabawy zależy od rodzaju przekazywanego materiału, poziomu intelektualnego ucznia, jego zainteresowań i wieku. Trudno byłoby na przykład zaproponować siedmiolatkowi zabawę w zamianę liczb w systemie dziesiętnym na odpowiadający im zapis w systemie dwójkowym, a studentowi tłumaczyć pojęcie ciągu posługując się klockami. Jak w każdym działaniu, nawet najlepszy pomysł należy wprowadzać racjonalnie i z głową! Wybór zabawki w pierwszych latach życia dziecka to również trudny wybór.

A jak w praktyce wyglądają i jakie powinny być metody nauczania dostosowane do wieku:

  • Wychowanie przedszkolne – polega głównie na rozwijaniu umiejętności dziecka poprzez przemyślane podsuwanie odpowiednich zabaw co pozwala rozwijać zarówno intelektualnie jak i fizycznie. Na tym etapie rozwoju dziecka do takiej metody zdążyliśmy się już przyzwyczaić i uznajemy ją za naturalną i oczywistą. W ogólnej opinii większości rodziców przedszkole to właściwie jedynie zabawa. Dzieci niewiele się tam uczą, głównie bawią. A nie taka jest w rzeczywistości główna rola pani przedszkolanki.
  • Edukacja w klasach 1-4 również w przeważającym stopniu powinna być oparta na zabawach, grach, łamigłówkach, przemycając niejako właściwe treści przewidziane w programie nauczania. Odpowiednie zastosowanie takich metod nie jest nużące dla uczniów a tym samym bronimy naszych podopiecznych przed zbyt szybkim przemęczeniem czy zniechęceniem prowadzących w konsekwencji do negatywnego podejścia uczniów do przedmiotu.
  • W klasach 5-8 program staje się zdecydowanie trudniejszy i w praktyce formy nauki poprzez zabawę zastępowane są niestety nudnymi (przeważnie na każdym etapie edukacji) wykładami, mechanicznym zadawaniem prac domowych i  bezdusznymi sprawdzianami. Dzieci często nudzą się na zajęciach, szybko się męczą i zniechęcają. Wszystko to powoduje zauważalne w całej populacji uczniów obniżenie zainteresowania, rozdrażnienie nasilającymi się kłopotami z przedmiotem a w efekcie zaległości będące powodem kolejnych trudności w ten sposób tworząc coraz szybciej narastający problem.
  • Tak się składa, że im starsi uczniowie tym trudniej i mniej chętnie nauczyciele wplatają naukę w ciekawą i zajmującą uczniów zabawę. Aby w odniesieniu do licealistów móc zastosować taki sposób nauczania, rzadko wystarcza,  lub nie wystarcza w ogóle wymyślona na poczekaniu zabawa. Aby młodzież poddała się takiemu zaproszeniu musi to być zabawa dostosowana do ich poziomu lub czasami nawet ten poziom lekko przekraczająca. Zabawa stanowiąca wyzwanie intelektualne i potrafiąca jednocześnie ich zainteresować pozwala na wciągnięcie Ich w działania pro-aktywne co w dużym stopniu ułatwia pracę zarówno uczniom jak i nauczycielom. Ważne by umieć znaleźć ten odpowiedni środek.

Gry i łamigłówki stymulują nawet dorosłych

Z oczywistych powodów nie podnoszę tu tematu zajęć odbywanych na studiach wyższych. Rzeczywistość naszych uczelni jasno pokazuje niemal zupełne odejście na tym etapie kształcenia od choćby prób wciągnięcia studentów w jakiekolwiek zabawy a odejmowane próby są do prawdy jednostkowe i sporadyczne. A właśnie te sporadyczne przykłady jasno dowodzą, jak chętnie studenci podejmują intelektualną zabawę kiedy tylko da się im szansę i wyjdzie poza schemat nudnego, pozbawionego ciekawych przykładów, anegdot czy inteligentnego odniesienia do rzeczywistości wykładu. Poprzez zastosowanie zabawy w procesie nauczania osiągamy to co nazywa się niekiedy „głębokim uczeniem się” a na tym powinno nam wszystkim najbardziej zależeć.